O MNIE

Szczęść Boże!
Mam na imię Kasia. Jestem 27-letnią mamą trójki dzieci (3 letniej Zosi, Stasia – który jeszcze czeka na “rozpakowanie” i Aniołka – którego miałam radość nosić pod sercem niespełna 8 tygodni).
Jestem żoną dla męża, którego Pan Bóg zesłał mi w ekspresowym tempie, bo zaledwie 3 dni po modlitwie pt. “projekt mąż” i gruntownej spowiedzi.

Czuję się nade wszystko katoliczką – ocaloną owcą, odnalezioną i ukochaną. Ochrzczoną w wieku 7 lat, jako jedna z czwórki dzieci w rodzinie ateistów i agnostyków (notabene wspaniałych ludzi), prowadzoną w jakiś przedziwny sposób do nawrócenia.

Czuję się stopniowo, przepięknie rozkwitającą kobietą – z każdym dniem, doświadczeniem, coraz lepiej rozumiejąc swoją naturę i powołanie. Realizuję się z radością w rolach “narzuconych przez tą wstrętną kulturę” 😉
A do tego jestem dumną polką, której ta nasza zakorzeniona w katolicyzmie kultura jest bardzo bliska i droga sercu.

Z wykształcenia jestem fizjoterapeutką i jak Bóg da, to może za lat kilka doktorem nauk o zdrowiu (jednak szczerze w to wątpię), a od maja oligofrenopedagogiem. Pracuję z niepełnosprawnymi dziećmi i zaraz po Panu Bogu, mężu, dzieciach, ta właśnie praca jest moją “małą miłością”.

Uwielbiam tworzyć domowe ognisko, muzykę na fortepianie, małe ręczne robótki.

Marzę o małym domku na wsi, kilku kurach i kozie; o groszku pachnącym, malwach, floksach, kosmosach, bzach, konwaliach i klematisach przed domem; o ogródku z huśtawką na drzewie.

Wiem, że wszystko co posiadam, dostałam od Pana Boga w prezencie. Staram się czerpać z Jego niewyczerpalnego źródła codzienną radość życia, energię do tworzenia i społecznego działania. Swój zwrot ku Bogu zawdzięczam wielu nieprzypadkowo spotkanym ludziom. Teraz nadszedł czas, że i ja jestem gotowa dzielić się Dobrą Nowiną!

Zapraszam Was do czytania, korespondencji i dzielenia się doświadczeniami, abyśmy mogli współtworzyć coś pięknego.
Społeczność. Wspólnotę dla pomnażania Bożej chwały w zlaicyzowanym świecie.