Droga do Boga – czyli o Wielkim Poście i modlitwie klamerkowej

My głupcy

Mówimy głupoty. Robimy głupoty. Na głupotach się skupiamy.
Trzymamy się kurczowo tego świata  z jego wszystkimi dobrami, zapominając, że w zasadzie od momentu przyjęcia Chrztu Świętego jesteśmy już po swoim pogrzebie. Nie płaczmy, to powód do radości, bo stary człowiek umarł!

Dawno powinniśmy się pokornie odsunąć, przestać się mądrzyć i zrobić przestrzeń w życiu dla Pana Boga. Jak mówi dzisiejsza Ewangelia, nie jest to powód do bycia ponurym – wręcz przeciwnie! Nadszedł dla nas wspaniały czas Wielkiego Postu. Czas pokuty, pracy nad sobą i pogłębienia swojej relacji z Bogiem.
Każdego roku okres ten nabiera dla mnie głębszego znaczenia. Kiedyś wydawało mi się, że to aż 40 dni bez czekolady….40 dni bez facebooka…40 dni, o zgrozo, czytania literatury do pracy magisterskiej… 40 dni bez kropli alkoholu… i że takie wyrzeczenia, to wielka rzecz.

„Z prochu powstałeś…”

Popiół dla naszych prababek był wyśmienitym środkiem do czyszczenia srebra…  Dzisiaj wszyscy, pełni żalu za grzechy, zdejmujemy maski, gotowi obmyć się z zakłamania, by jeszcze piękniej i mocniej zjednoczyć  się z Panem Bogiem.
Dzisiaj wszyscy posypaliśmy głowy popiołem. Wszyscy, bez wyjątku – Papież, Biskupi, Proboszcze, ludzie w stanie łaski uświęcającej, grzesznicy, starcy i noworodki.

Popiół to dla nas przypomnienie, że tak jak Adam zostaliśmy stworzeni w wielkiej łasce i pochodzimy z rajskiej ziemi. Przypomnienie, że z powodu Adamowego nieposłuszeństwa, nasze ziemskie działania, problemy, sukcesy – wszystko to obróci się w proch wraz z naszą śmiercią.
Przypomnienie o tym, że nie żyjemy dla świata, tylko dla spotkania z naszym Panem w wieczności.

Nie wygram medalu

Sportowiec po to, by wygrać zawody często rezygnuje z wielu rzeczy i podporządkowuje całe swoje życie dyscyplinie, którą uprawia, by osiągnąć sukces, zarobić pieniądze, zdobyć symboliczny puchar i uznanie ludzi. Jednak post  to nie wyścig. Nie mamy się wzajemnie deklasować, ale pobudzać do dobrego.
Post  nie jest udowodnieniem sobie, światu i na szarym końcu Panu Bogu, że „dam radę” i „będę zwycięzcą” dla własnej satysfakcji.

Pościmy po to, by ćwiczyć się w cnotach, uśmierzyć namiętności i pożądliwość.  Aby kiedyś osiągnąć niewiędnący wieniec chwały, zamiast przemijających medali i ludzkiego uznania.

Potrzebna jest roztropność

Gdy narzucimy na siebie zbyt wiele, łatwo popadniemy w zniechęcenie, a post przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego. Cel musi być jasno wyznaczony, ale środki odpowiednio dobrane. Znajdźmy swoje słabe punkty, czyli coś, co gubi nas na drodze do świętości.
🌷 Może jesteśmy niedbali w codziennych czynnościach?
🌷 A może w życie wkradła się letniość i lenistwo duchowe?
🌷 Może być tak, że mamy większy problem z pohamowaniem języka, a nie brzucha…?
Każdy ma swoje za uszami… Ale żeby znaleźć to „coś” potrzeba ciszy, modlitwy i codziennej autorefleksji.

Zaniosłam swoje pytania, przemyślenia i bolączki przed Najświętszy Sakrament…
Wyznałam swoje grzechy w przeddzień Środy Popielcowej, a Pan Bóg pomógł mi wszystko poukładać.

POST JĘZYKA – dobry dla każdego

W obecnym stanie błogosławionym post od mięsa i słodkości jest ponad moje siły, nie mówiąc o poście o chlebie i wodzie… Wstrzemięźliwość od alkoholu zaś nie jest żadnym poświęceniem. Znalazłam coś dla siebie w myśli Św. Jakuba:

„Mąż który potrafi opanować swój język, jest mężem doskonałym potrafiącym utrzymać w karności całe swoje ciało”.

Widzę tu ogromne pole do pracy nad sobą.
Jeżeli w naszym życiu i modlitwie pojawia się natłok słów, Bóg nie ma przestrzeni do działania. Tym czasem post stwarza nam wyjątkową okazję do ciszy, a ta zaś jest warunkiem modlitwy. Post jest jak wyjście na pustynię, by walczyć z szatanem i własnym ciałem.

🌷 Ku uciesze męża chcę walczyć z gadulstwem, zamieniając je w złote milczenie. Podobno gadatliwa kobieta jest w stanie doprowadzić mężczyznę do skrajnego wyczerpania 😉 Zupełnie poważnie.
🌷 Chcę walczyć z niepotrzebnymi wybuchami złości, które można  pięknie przemienić w cichy akt strzelisty wedle zasady „Błogosławcie, a nie złorzeczcie”.
🌷 Chcę wsłuchać się w swoją ciszę ograniczając rozmowy telefoniczne, słuchanie konferencji, radia i muzyki.

MODLITWA – klamerkowa i nie tylko

Mamy się modlić nieustannie. Nie jest to proste, a jednak nie niemożliwe!

🌷 Już od rana, zaczynając dzień, powinniśmy kierować  nasze myśli ku Bogu – dziękując za spokojną noc i dar życia.
🌷 Przygotowując jedzenie możemy dziękować za możliwość zaspokojenia głodu, albo za tych, którzy przygotowali dla nas posiłek.
🌷 Wykonując czynności związane z zawodem, czy codziennymi domowymi obowiązkami, bądźmy staranni i ofiarujmy trud Panu Bogu, prosząc Go o dobre owoce.
🌷 Możemy zamiast słuchania muzyki, czy oglądania telewizji po prostu modlić się w myślach.  Różańcem, Koronką, albo jak tylko chcemy.
🌷 Moją ulubioną modlitwą jest modlitwa klamerkowa i żelazkowa – podczas której wieszając lub prasując ubranie jednego z domowników, modlę się w jego intencji jedną „Zdrowaś Maryjo”. Ot co, nic trudnego, a jak nadaje sens rutynowym czynnościom pani domu.
🌷 Modlitwa w intencji wybranej… Myślę, że każdy po dłuższym zastanowieniu i przemodleniu odnajdzie ją w swoim sercu. Ja wybrałąm wieczorną modlitwę w intencji dzieci – własnych, chrzestnych i wszystkich nienarodzonych.  

Dobrze… Tylko jak modlić się w nocy podczas snu? No właśnie!

JAŁMUŻNA

Bardzo liczę na to, że dzięki mojemu wkładowi inne wspólnoty kościoła katolickiego mogą istnieć i modlą się w intencji całego kościoła (czyli także za mnie!) wtedy, kiedy ja przewracam się na drugi bok.
Wierzę, że kochane siostry zakonne i duchowni pamiętają o swoich owieczkach, podczas gdy te smacznie chrapią.

Jałmużna to uczynek miłosierdzia niekoniecznie polegający na  wsparciu materialnym osoby potrzebującej.
🌷 To miły gest, uśmiech, bezinteresowna, spontaniczna pomoc.
🌷 To czas poświęcony drugiej osobie bez patrzenia na zegarek.
🌷 To życie tak, by nie tracić sposobności do czynienia dobra. Bez oczekiwania wdzięczności i pochwał.


Niech podejmowany trud w okresie Wielkiego Postu przyczyni się do uśmierzenia naszych namiętności i zjednoczenia z Panem Bogiem!
Życzę wam owocnego, pięknego czasu pokuty Kochani!
Na koniec jeden cytat:

„Czyż nie wiecie, że Ci, którzy biegną w zawody, choć wszyscy biegną, jeden tylko otrzymuje nagrodę. Tak biegnijcie, żebyście otrzymali”

[Mt6; 1-6]
[Jl2;12-18]

Dodaj komentarz